To miejsce, to ludzie... O gustach się nie dyskutuje, jednemu podoba się taki wystrój, drugiemu inny, więc nie będziemy opisywali szczegółowo pokoi, bo spaliśmy tylko w jednym, a Gospodarze mają jeszcze apartamenty... My chcielibyśmy skupić się na całokształcie. Miejsce wyjątkowe, położone w parku pełnym wiewiórek i ptaków. Niektórzy narzekają na drogę dojazdową, ale przecież we Włoszech, to, że trzeba przejechać kilkaset metrów do posesji, po szutrowej drodze, jest standardem wiedzą wszyscy, którzy odwiedzili np. Toskanię. W tym przypadku 650m, nie ma powodów do narzekań. Samo miejsce dobrze położone dla ludzi, którzy przyjeżdżają samochodem zwiedzić Jezioro Garda i okolice. Wszędzie blisko, a zarazem cicha i piękna okolica. To kameralna, ogrodzona willa, z parkingiem. Na terenie znajduje się staw z rybami, siłownia w ogrodzie, miejsca z pergolami do posiedzenia ze znajomymi... Teraz najważniejsze: ludzie. Spotkaliśmy się z niebywałym ciepłem i serdecznością. Pensjonat prowadzi córka Elena z mamą Anną Marią. Elena z olbrzymim talentem wokalnym, występująca na scenach operowych, ale nie tylko. Udzieliła, między innymi, swojego cudownego wokalu w filmie reklamującym okoliczne miejsca, warte zobaczenia. Ów film można zobaczyć, będąc gościem na jednym z kanałów emitowanych w TV. Sam Elena jest przesympatyczną osobą, bardzo dbającą o to, aby klienci czuli się wyjątkowo i niczego im nie brakowało. Anna Maria to również bardzo ciepła i serdeczna osoba. Codziennie rano mieliśmy przygotowane wspaniałe śniadania...mogliśmy znaleźć ogromny wybór ciast, rogalików, owoców, ale również były wędliny, sery, ogórki, pomidory, soki, o kawach i herbatach nie wspomnę. Lodówka wypełniona wodą, napojami, sokami, do naszej dyspozycji byłą kropką nad "i". Codzienne, miłe rozmowy, serdeczność i empatia to wizytówka tego miejsca. Czuliśmy się wyjątkowo. Pokoje wraz z łazienkami codziennie sprzątane, lepiej niż w hotelu 5*. Gorąco polecamy.